Wstęp: dlaczego UE szuka nowych źródeł pieniędzy?
Unia Europejska coraz częściej sięga po nowe dochody własne, czyli takie źródła finansowania, które nie pochodzą bezpośrednio ze składek państw członkowskich. Powód jest prosty: rosnące wydatki. Transformacja energetyczna, wsparcie Ukrainy, spłata wspólnych długów po pandemii (NextGenerationEU), inwestycje w obronność czy cyfryzację – to wszystko wymaga stabilnych i przewidywalnych pieniędzy.
Z punktu widzenia podatnika kluczowe pytanie brzmi: czy te nowe dochody naprawdę płaci „UE”, czy raczej obywatele i przedsiębiorcy w państwach członkowskich?
Przyjrzyjmy się najważniejszym nowym i planowanym źródłom dochodów własnych UE.
1. Akcyza od wyrobów tytoniowych – zdrowie i fiskus
Jednym z najstarszych, ale obecnie intensywnie reformowanych pomysłów jest częściowe „europejskie uszczelnienie” akcyzy na tytoń.
Jak to działa?
Oficjalny cel
Kto zapłaci?
W praktyce: konsumenci, bo akcyza jest podatkiem pośrednim, który zawsze „przerzuca się” w cenę produktu. To przykład dochodu względnie łatwego do poboru, ale społecznie regresywnego.
2. CBAM – podatek klimatyczny na granicy
CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) to jeden z najbardziej innowacyjnych instrumentów podatkowo-regulacyjnych w historii UE.
Na czym polega CBAM?
Dlaczego to „dochód własny UE”?
Wpływy z CBAM:
Kto zapłaci CBAM?
Formalnie importerom, ale w dłuższym okresie:
CBAM to w istocie połączenie polityki klimatycznej i podatkowej, a jednocześnie narzędzie ochrony europejskiego przemysłu.
3. Podatek „korporacyjny” – ale nie taki, jak się wydaje
Często w debacie publicznej pojawia się hasło: „UE wprowadza podatek od wielkich korporacji”. Rzeczywistość jest bardziej złożona.
Co faktycznie planuje UE?
Najważniejsze są dwa elementy:
a) Globalny podatek minimalny (Pillar II – OECD)
Część „dodatkowego podatku” może pośrednio stać się źródłem dochodów UE, choć formalnie pobierają go państwa.
b) BEFIT – wspólna podstawa opodatkowania
Kto zapłaci?
Głównie:
To przykład podatku, który jest politycznie atrakcyjny, bo „opodatkowuje wielkich”, ale ekonomicznie i prawnie bardzo skomplikowany.
4. ETS i rozszerzenie handlu emisjami
Choć system ETS nie jest nowy, jego rozszerzenie na transport i budynki (ETS 2) sprawia, że staje się realnym źródłem dochodów UE.
W praktyce ETS coraz bardziej przypomina quasi-podatek energetyczny, tylko ubrany w język rynku i ochrony klimatu.
5. Czy to naprawdę „dochody UE”, czy nowe podatki?
Z punktu widzenia doradcy podatkowego odpowiedź jest dość brutalna:
Dochody własne UE to w większości nowe obciążenia fiskalne, tylko inaczej nazwane.
Nie są to pieniądze „niczyje”:
Różnica polega na tym, kto decyduje o stawce i kto wydaje pieniądze – coraz częściej nie państwo narodowe, ale instytucje unijne.
Zakończenie: fiskalna przyszłość Unii
Unia Europejska stopniowo przechodzi od wspólnoty regulacyjnej do wspólnoty fiskalnej. Nowe dochody własne:
Dla obywateli i przedsiębiorców oznacza to jedno:coraz więcej decyzji podatkowych zapada poza stolicami państw, w Brukseli.
A to już temat nie tylko ekonomiczny, ale też ustrojowy.