Dlaczego „bardziej prawdopodobne, że się nie zdarzy” — a mimo to warto słuchać?


Saxo jasno zaznacza, że te scenariusze nie są ich oficjalnym przewidywaniem. To ćwiczenie myślowe: co by było, gdyby technologia, geopolityka, demografia albo moda zboczyły z obecnego kursu. Dlaczego to ma sens? Bo często to wydawało się absurdalne, a jednak historia pokazała, że „niemożliwe” czasem nadchodzi — przez przełom technologiczny, kryzys, rewolucję kulturową. Przygotowanie się mentalnie (i inwestycyjnie) na wariant skrajny może być… rozsądnym ruchem.




8 śmiałych, „szokujących” scenariuszy na 2026 — i co by to oznaczało


Poniżej najciekawsze (a zarazem najbardziej dramatyczne) z propozycji Saxo:


🔐 1. „Q-Day” — maszyny kwantowe łamią szyfry, kryptowaluty upadają, złoto wylatuje w kosmos


Jeśli już w 2026 r. zostanie osiągnięty przełom w technologii kwantowej — i nagle cała dotychczasowa infrastruktura szyfrująca stanie się bezużyteczna — nastąpi dramatyczny spadek zaufania do systemów cyfrowych. Kryptowaluty (które opierają się na kryptografii) mogłyby zostać masowo sprzedane, a inwestorzy uciekliby do „twardych” aktywów — np. metali szlachetnych. W scenariuszu Saxo, cena złota może wspiąć się nawet do 10 000 USD/oz. 

To oznaczałoby: gigantyczną nerwowość na rynkach, ogromny popyt na bezpieczne przechowywanie wartości (skarbce, złoto fizyczne), eksplozję popytu na kryptografię post-kwantową. Z drugiej strony — spadek wartości aktywów cyfrowych, chaos w systemach finansowych, możliwe bankructwa instytucji opartych na kryptografii.




👶 2. Ślub roku — moda kulturowa odmienia demografię (i konsumpcję)


Brzmi jak show-biznesowa fantazja, ale według Saxo scenariusz, w którym ślub między supergwiazdą popu a celebrytą sportu — co miałoby symboliczną wagę dla młodych pokoleń — może wywołać realne zmiany społeczne. Zakładają, że masa ich fanów, znużona nadmiarem ekranu, doomscrollingu i alienacji cyfrowej, postanowi wrócić do tradycyjnych wartości: rodziny, domów, dzieci. W efekcie — boom demograficzny, a z nim wzrost popytu na mieszkania, dobra konsumpcyjne dla rodzin, produkty dla dzieci. 

To obraz nietypowego kanału makroekonomicznego — gdzie decyzja celebrytów staje się czynnikiem realnej zmiany społecznej i finansowej. To także przypomnienie: że zmiany kulturowe — choć często pomijane — mogą mieć sens ekonomiczny.




🚀 3. „Kosmiczne IPO” — gospodarka poza Ziemią staje się realnym rynkiem


W 2026 r. firma kosmiczna (np. SpaceX) mogłaby wejść na giełdę z wyceną przekraczającą bilion dolarów. Lunarne bazy, orbitalna produkcja, księżycowy przemysł — z sci-fi w budżet inwestycyjny. To byłaby rewolucja: rynek kosmiczny przestałby być niszowym sektorze, a stał się realnym aktywem dla funduszy, emerytur i inwestorów detalicznych. 

Dla świata finansów oznaczałoby to olbrzymią dywersyfikację — nowa kategoria aktywów, zmiany w portfelach, inwestowanie w technologie orbitalne. Ale też nowy zestaw ryzyk: regulacje, koszty, specyficzna infrastrukturę, zależność od stabilności międzynarodowej współpracy kosmicznej.




🤖 4. AI jako szef — albo AI-katastrofa: dwie drogi automatyzacji


  • W jedną stronę: AI-model zostaje CEO dużej korporacji: bez ego, bez polityki, z czystą logiką — i osiąga przewagę konkurencyjną. To może zapoczątkować trend „człowiek + maszyna”: zarząd z ludzką wizją + AI-wykonawstwem. Według Saxo — AI-CEO mógłby pojawić się już w 2026. 
    W takim scenariuszu rosną: firmy technologiczne, oferujące AI-infrastrukturę; chmury obliczeniowe; software wspierający zarządzanie AI; firmy compliance-owe i governance-tech.
  • W drugą: „agentic AI” — czyli źle nadzorowane systemy automatyzujące wszystko — ulega masowej awarii. Błędy w robotyce, fin-tech, systemach logistycznych; błędne decyzje w księgowości; nawet katastrofy w fabrykach. Skutkiem: „cleanup” wart biliony dolarów, powstanie nowej profesji: „AI-janitorów” — specjalistów od naprawy kodu i zabezpieczeń; rynki cybersecurity, audytu i konsultingu eksplodują. Inwestorzy odwracają się od firm AI-platform, szukając stabilności i nadzoru.  



To przypomina: automatyzacja i AI to nie tylko upraszczanie pracy — to nowe ryzyko systemowe. Automatyzacja bez kontroli może być jak zaufanie do mostu, którego nikt nigdy nie testował pod obciążeniem.




💴 5. „Złoty juan” — koniec (monopolu) dolara jako waluty rezerwowej?


W scenariuszu geopolitycznym, Pekin wprowadza „offshore juan” powiązany ze złotem — nową alternatywę dla dolara w rozliczeniach handlowych. To może osłabić dolara jako dominującą walutę rezerwową, dając azjatyckim rynkom większą suwerenność i zmieniając równowagę sił w światowym systemie monetarnym. 

Dla globalnych finansów to oznaczałoby przewartościowanie obligacji, rezerwy walutowe, możliwy spadek popytu na dolar, wzrost złota (jako towaru-świadectwa rezerw), chaos w portfelach globalnych instytucji. Kraje o mocnej pozycji azjatyckiej — mogłyby zyskać nową rolę.




Czy któryś z tych scenariuszy już „kipi u podstaw”?


Warto zauważyć, że przynajmniej część z tych tematów już dziś jest obecna na agendzie globalnej. Technologie kosmiczne, automatyzacja i AI, pytania o przyszłość dolara, rozwój leków, zmiany kulturowe — to nie są odległe marzenia, ale aktywne trendy. Saxo nie mówi „to się wydarzy” — mówi: „co jeśli się wydarzy”. A to zmusza do myślenia.

Co więcej — w przeszłości kilka z ich „Outrageous Predictions” udało się chociaż częściowo „wstrzelić” w rzeczywistość.  To pokazuje: nawet jeśli większość z tych scenariuszy nie dojdzie do skutku, to sama świadomość ich możliwości może dać przewagę — w finansach, w polityce, w zarządzaniu ryzykiem.




Co dla Polski / Europy? Czy to nas dotyczy?


Choć wiele scenariuszy jest osadzonych w kontekście globalnym — technologia kwantowa, globalne rynki finansowe, „złoty juan” — to żaden kraj nie stoi poza ryzykiem. W scentralizowanym, podłączonym do globalnej sieci świecie — upadek kryptowalut, kryzys AI, załamanie dolara albo globalna panika inwestorów uderzają też w Polskę i Europę.

Mono-paliwa na złocie, potrzeba odporności infrastruktury, inwestycje w cyberbezpieczeństwo — to mogą być argumenty za strategicznymi decyzjami publicznymi. Warto myśleć o tym już dziś.




Wnioski: Czy warto traktować „Outrageous Predictions 2026” serio?


  • Te scenariusze mają sens nie jako przewidywania — ale jako narzędzie do myślenia o ryzyku i alternatywach.
  • Ich wartość polega na poszerzaniu perspektywy: pokazują, jak delikatny i podatny na wstrząsy jest obecny porządek — finansowy, technologiczny, społeczny.
  • Nawet jeśli tylko jeden z tych scenariuszy się spełni — konsekwencje mogą być ogromne. Dlatego inwestorzy, decydenci, analitycy powinni je przemyśleć.
  • Wciąż warto patrzeć na to nie emocjonalnie, ale racjonalnie: co by było, gdyby. I — jeśli masz środki — jak można się ubezpieczyć przed ryzykiem, albo jak je wykorzystać.